sexfitness.org
Zarejestruj się :: Zaloguj się
Koszyk: 0  szt. suma: 0,00 zł
Kontakt On-Line
sexfitness.org
Tel.: 512 109 807
Tel.: (22) 304 71 13

Sklep Stacjonarny w Warszawie
ul. Kabacki Dukt 2/4
(metro Kabaty)

Dane firmy (do przelewu)
PUH KA-JA Jacek Stempin
ul. Rybacka 1
89-606 Charzykowy

nr konta:
50 1020 5558 1111 1565 4840 4044
zamowienia@sexfitness.org

3280078
Aktualności HEADING_TITLE
Punkt G u kobiety i mężczyzny   Data: 23 styczeń 2008
Pytanie o jego umiejscowienie zadaje sobie wielu. Szukają go zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Cel jest jeden - orgazm nad orgazmami.

Co to jest?
Fachowo rzecz ujmując to tzw. przestrzeń Grafenberga. A dokładnie jest to okolica między cewką moczową, a przednią ścianą szyjki macicy znajdująca się ok. 3cm od wejścia do pochwy (odległość ta waha się od 2,5 do 5cm). To właśnie Grafenberg (niemiecki ginekolog) jako pierwszy zwrócił uwagę na pewien mały element kobiecego ciała. Jednakże już 1000 lat temu Kamasutra opisywała w drodze do tantrycznej rozkoszy "punkt święty" w kobiecej vaginie. Niewielki, bo przypominający zaledwie ziarenko grochu. Ale w tym wypadku wielkość nie ma kompletnie znaczenia, bo liczą się doznania płynące ze stymulacji tego, jakże erotycznego punktu. Buduje go splot wielu zakończeń nerwowych i naczyń krwionośnych, przez co jest miejscem niezwykle wrażliwym na dotyk. A może nawet superwrażliwym...

Szał poszukiwań!
Każda para prędzej, czy później stwierdza, że może warto poszukać tego „mistycznego" punktu. Chęć sprawdzenia teorii w praktyce okazuje się bardzo silna. Niestety, ale nie ma instrukcji, która mówiłaby wprost: kieruj się tu, a potem tam i gotowe. Najłatwiej zlokalizować punkt G palcem. Jeśli natrafisz na niewielką, szorstką i chropowatą w porównaniu do reszty powierzchnię, to trafiłaś. Bingo! Znalazłaś swój magiczny guziczek, jak mówi o nim wielu. W ten sposób ułatwiasz zadanie facetowi, bo możesz go zwyczajnie nakierować. Koniecznie powinnaś jeszcze sprawdzić, czy taka forma pieszczot sprawia ci przyjemność. Pamiętajmy, że przecież każda z nas jest inna. I nie każdej może odpowiadać taki rodzaj pobudzenia.

Nie dla wszystkich jednak poszukiwania kończą się sukcesem. I właśnie to bywa często przyczyną frustracji poszukiwaczy. Kobiety mają poczucie, że czegoś im brakuje, a mężczyźni, że nie mogą sprostać oczekiwaniom partnerki. I tu pojawia się problem. Tylko, że niepotrzebnie. Nie ma bowiem stuprocentowej pewności, co do istnienia tego punktu. Najzwyczajniej w świecie więc, możemy go w ogóle nie mieć. I nie jest to żaden defekt! Po prostu tak wyposażyła nas matka natura i nic na to nie poradzimy. Nie warto zatem szukać na siłę, bo nie przyniesie to nikomu frajdy, a co najwyżej popsuje całą atmosferę.


Punkt G od dawna wzbudza kontrowersje. Budzi też ciekawość. Traktuje się go jako „przycisk", którego włączenie, ma zapewnić cudowny orgazm. Ba! Orgazm nad orgazmami! Nasi mężczyźni powinni jednak pamiętać, że to nie jedyne miejsce w wędrówce po kobiecej mapie rozkoszy. Dlatego erotyczną podróż możemy zacząć od zupełnie czegoś innego, a punkt G niech będzie punktem docelowym naszej wyprawy.


Punkt G
Okolica między cewką moczową a przednią ścianą szyjki macicy nazywana jest przestrzenią Grafenberga, inaczej punktem G. Obok łechtaczki jest to jedno z bardziej znaczących miejsc w rozwoju pobudzenia seksualnego kobiety. Mężczyzna może je bardzo łatwo zlokalizować. Wtedy, kiedy kobieta leży na plecach i ma nieco do góry uniesione nogi, wystarczy wsunąć do pochwy palec wskazujący (lub wskazujący i środkowy) i zagiąć go lekko do góry. Ta część ściany pochwy na którą trafi to właśnie punkt G. Warto przy okazji przypomnieć truizm: palce powinny być czyste, a paznokcie obcięte maksymalnie krótko. Jakiekolwiek zadrapanie ścian pochwy spowoduje gwałtowny spadek podniecenia seksualnego kobiety i zniweczy wysiłki nawet najbardziej wyrafinowanego kochanka, a dodatkowo może to się skończyć np. infekcją.
O przestrzeni Grafenberga dobrze jest pamiętać w czasie pieszczot oralno-genitalnych, wtedy kiedy kobieta jest biorcą tego rodzaju stymulacji. Dodatkowe drażnienie punktu G przez mężczyznę przyczynia się w takim przypadku do szybszego rozwoju podniecenia seksualnego partnerki, a łączenie tych pieszczot odbierane jest przez nią jako wyjątkowo przyjemne. Przestrzeń Grafenberga może być też stymulowana bezpośrednio przez penis w czasie stosunku. Dzieje się tak na przykład w pozycji stojącej od tyłu i pozycji ginekologicznej, kiedy kobieta z uniesionymi nogami leży np. na stole, a jej partner wykonuje ruchy frykcyjne stojąc blisko przy krawędzi.

Jak to sprawdzić?
 Jeżeli już ustaliłaś, że masz punkt G, powinnaś sprawdzić czy pieszczenie go sprawia Ci przyjemność. Głaskanie jest zwykle najprzyjemniejszą formą pieszczoty dla większości kobiet. Włóż palec wskazujący do pochwy do ok. drugiej kostki i wykonuj ruch palcem jak byś chciała pokazać "chodź do mnie" w stronę przedniej ściany pochwy. Możesz zmieniać natęrzenie i siłę pieszczot, żeby sprawdzić co sprawia Ci przyjemność. Ważne, żebyś przed eksperymentem była lekko pobudzona. Wiele kobiet obserwuje również zmiany wrażliwości punktu G w zależności od dnia cyklu - warto więc wybrać dzień w środku cyklu. Czasami na początku pieszczenia kobiety mają uczucie, że muszą skorzystać z toalety, prawdopodobnie dlatego, że pęcherz znajduje się tuż za przednią ścianą pochwy i jest w trakcie pieszczenia dotykany. Najlepiej więc przed testem opróżnic pęcherz całkowicie. Na początku ćwiczenie może się wydawać dla kobiety żenujące ale naprawdę warto spróbować. Pierwsze tak bezpośrednie pobudzanie punktu G może wywołać uczucie podobne do potrzeby oddania moczu, dlatego dobrze jest do ćwiczeń przystąpić z opróżnionym pęcherzem. Kiedy już znajdziesz punkt G, przytrzymaj na nim chwilę palec, ale nie naciskaj. Następnie zacznij go delikatnie głaskać. Ślizgaj się po jego powierzchni, zataczaj palcem koła, pieść okolice zgrubienia. Nie spodziewaj się tak intensywnej reakcji, jaką odczuwasz podczas stymulacji łechtaczki. Punkt G budzi się powoli i leniwie, a orgazm będący wynikiem jego pobudzania jest też inny - mniej gwałtowny i intensywny. Poczujesz raczej ciepło rozlewające się w dole brzucha i długie delikatne falowanie zamiast intensywnych skurczów.

Kiedy już zlokalizujesz punkt G, podziel się swoim odkryciem z partnerem. Spróbujcie poszukać takich pozycji, w czasie których punkt G jest najlepiej stymulowany. Może to być np. pozycja na jeźdźca albo pozycja od tyłu "kolanowo-łokciowa" - wiele zależy od waszej budowy (np. od kształtu i wielkości członka). Każda para musi znaleźć optymalne dla siebie ułożenie.

Punkt G i stosunek.

W zależności od rozmiaru i umiejscowienia punktu G możesz odczuwać stymulowanie w trakcie stosunku lub nie. Prawdopodobnie będziesz czuła pieszczoty jeżeli Twoja łechtaczka jest powiększona. Inna popularna pozycja to pozycja od tyłu, na czworaka, przez odpowiednie ułożenie miednicy można nakierować pieszczoty członkiem dokładnie na punkt G. Każda kobieta musi to sprawdzić indywidualnie.

Kobiecy wytrysk.

Niektóre kobiety twierdzą, że w czasie stosunku i stymulacji punktu G odczuwają wytrysk. Badania wykazują że około 10% kobiet w trakcie orgazmu wydziela od 9 do 900 ml płynu z cewki moczowej. Z badań fizjologicznych tego płynu wynika, że zawiera on takie same enzymy wydzielane przez męską prostatę co potwierdza teorię że punkt G może być damskim ekwiwalentem męskiej prostaty. 

Jednakże inni naukowcy po zbadaniu tego płynu stwierdzili, że jest on bardzo podobny do moczu, którego skład jedynie zmienia się pod wpływem seksualnego podniecenia. Dokładne badania są kontynuowane.

INNE "MAGICZNE" PUNKTY kobiety

Punkt A

Jest ukryty głęboko między punktem G a szyjką macicy. Aby go odnaleźć, wsuń do pochwy dwa palce. Znajdź punkt G. Przesuwaj palcami powoli w kierunku szyjki macicy. Gdy do niej dotrzesz, cofnij palce, tak aby znalazły się w połowie drogi między szyjką macicy a punktem G. Wyczuwasz gładką, delikatną powierzchnię wrażliwą na dotyk? To właśnie punkt A. Pieść go, poruszając palcami pionowo lub zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Wybieraj pozycje, w których stymulowana jest głęboko przednia ściana pochwy - np. na odwróconego jeźdźca, "kolanowo-łokciową" lub kiedy partnerka siedzi na krawędzi łóżka, a partner klęczy między jej udami.

Punkt U

Leży ok. 2,5 cm od wejścia do pochwy, na przedniej ścianie. Jego stymulacji sprzyjają pozycje, w których penetracja jest raczej płytka i skierowana na przednią ścianę pochwy, na przykład w pozycji bocznej (tzw. łyżeczek) oraz w pozycji klasycznej, kiedy kobieta leży na plecach z nogami opartymi na ramionach partnera (wtedy punkt U jest stymulowany czubkiem penisa) lub opuszczonymi luźno na podłoże (wtedy trzon penisa ociera się o strategiczny obszar), a także w pozycji od tyłu, ale leżącej (partnerka leży na brzuchu, partner na niej z nogami złączonymi między jej nogami).

 

Męski punkt G ?

Męski punkt G? Istnieje w ogóle taka rzecz? Odpowiedź brzmi TAK. Po prostu męskim punktem G jest prostata, lub bardziej naukowo stercze lub gruczoł krokowy. Co to jest? Prostata jest męskim gruczołem, a krocze to miękki punkt wielkości małej monety, znajdujący się pomiędzy odbytem a moszną. W okolicy prostaty i krocza zbiegają się grupy nerwów kontrolujących organy seksualne, odpowiedzialnych za erekcję, orgazm i wytrysk. Oznacza to, że okolica ta jest swoistym centrum dowodzenia przyjemnością u mężczyzny.

Seksuolodzy potwierdzają, że wewnątrz kiszki stolcowej znajduje się nawet męski punkt G. Jednak pieszczoty analne nie są dla każdego. Wiele osób czuje opór przed stymulacją tych miejsc, które kojarzą im się wyłącznie z wydalaniem. Dlatego nie zaskakuj partnera nagłym atakiem palca na pupę. Może doznać szoku. Upewnij się, że życzy sobie takiego rodzaju pieszczot - możesz go o to zapytać albo bardzo powoli zmierzać ręką w tym kierunku, gładząc pośladki i szczelinę między nimi, a następnie czule pieszcząc zwieracz. Jeżeli mężczyzna przyjmie to z entuzjazmem (może na przykład sam cię do tego zachęcać, unosząc pośladki i przytrzymując je na chwilę w górze), możesz posunąć się dalej, delikatnie wsuwając zwilżony (np. śliną) palec w odbyt. Męski punkt G znajduje się na wewnętrznej ścianie odbytu, ok. 5 cm od zwieracza. Stymulując go tuż przed orgazmem partnera (np. w czasie fellatio), wzmocnisz doznania ukochanego.

A „jak go pieścić"? najpierw musisz go znaleźć. Prosto. Ale musisz się przekonać do włożenia palca do odbytu (wcześniej potraktowanego jakimś „śliskim" krememoliwką). Tak naprawdę to nic strasznego. Najlepiej jak partner lekko podkurczy nogi. Męskim punktem G jest prostata. Rozpoznasz ją po tym, że jest ona twardsza od reszty ścian odbytu (będzie wielkości orzecha laskowego) w odnalezieniu pomoże ci partner. Po prostu dociskając i lekko ruszając palcem „podejrzane" miejsce (na ścianie od strony penisa) powie ci gdzie ruchy sprawiają mu przyjemność. Jednak tym go nie doprowadzisz do orgazmu( nie tak jak kobietę) no chyba, że będzie szczęśliwcem o bardzo unerwionym punkcie G. W tedy możesz się spodziewać że wytrysk będzie obfitszy silniejszy a jego orgazm większy od „zwykłego". Jednak sama pieszczota prostaty czasem wystarczy, aby w czasie zwykłego stosunku niesamowicie polepszyć i wzmocnić doznania partnera - chyba warto poeksperymentować

inne "magiczne" męskie punkty

Powierzchnia między moszną a odbytem

Jeśli przesuniesz się niżej pod mosznę w kierunku odbytu, napotkasz inne wrażliwe na dotyk miejsce. Gdy członek jest wzwiedziony, mniej więcej w połowie drogi między kroczem a odbytem daje się wyczuć wgłębienie, które powinnaś delikatnie naciskać przez kilkanaście sekund, by przedłużyć u partnera stan silnego podniecenia.



Statystyka:
Czytano:47521
PowrótKontynuuj
(C) 2012 sexfitness.org

powiększanie penisa Bathmate Hydropump rewelacja większy penis o 40%
Penilarge nr 1 na świecie w rankingach na powiększanie penisa
powiększanie piersi
fabulous breasts wibratory bust booster viamax maximizer penis+erect
penimax ekspandery penis+ plus pompki próżniowe potencja i erekcja vialafil libido feromony

generowanie: 0.0309720039368