Karol pracował jako przedstawiciel handlowy w dość dobrze prosperującej firmie. Można śmiało powiedzieć, że w domu był gościem. Przez 5 dni w tygodniu, jego domem był samochód i pokoje hotelowe. Praktycznie tylko w weekendy mógł cieszyć się ze swojego nowo zakupionego, przytulnego mieszkanka. Fakt, jego praca wymagała sporych wyrzeczeń i chyba dlatego nigdy nie miał stałej partnerki. Ale jak na razie nie czuł z tego powodu jakiegoś dyskomfortu. Tym bardziej, że pensja, którą dostawał za swoją pracę dość mocno rekompensowała pewne minusy tej pracy. Ostatnio szef, kazał mu pojechać do oddalonego o 200 km, Sopotu na szkolenie połączone z konferencją biznesową. Z jednej strony, Karol był zadowolony myśląc o tych „pokojowych” imprezach, które praktycznie na każdego tego typu spotkaniach miały miejsce, ale z drugiej fakt, iż miało to odbyć się w najbliższy weekend, nie wzbudzał u niego zachwyt.
W piątek wieczorem ruszył w stronę Sopotu, w którym był już po 3 godzinach. Na szczęście, sekretarka zadbała już o to, aby Karol zaraz po przybyciu miał już zarezerwowany pokój. Więc poszedł jedynie na recepcje, odebrał kluczyki i poszedł do pokoju spać, gdyż już następnego dnia musiał wstać na szkolenie. Sobotnie szkolenie zaczęło się o 9-tej, było dość nużące i jak na tak nudne szkolenie, trwało według niego zbyt długo. Koło 16-tej, po skończonym szkoleniu i obiedzie ruszył w stronę swojego pokoju. Marzył o gorącym prysznicu i leniuchowaniu przed telewizorem. Wchodząc do pokoju usłyszał dźwięk odkurzacza. Po chwili zobaczył w swojej sypialni bardzo seksowną pokojówkę, która nie zauważyła wchodzącego Karola. A on mimo, iż zmęczony patrzył na jej zgrabne nogi, które subtelnie okrywał krótki służbowy mundurek. Poczuł podniecenie, podszedł do niej od tyłu i złapał za uda. Przestraszona pokojówka podskoczyła i obróciła się. Już miała ochotę uderzyć w twarz Karola, jednak widząc jego urocze spojrzenie, uśmiechnęła się i powiedziała: - Za chwilę skończę. Jednak Karol nie miał ochoty na czekanie. Złapał ją za krocze i mocno ścisnął. Pokojówka w pierwszym momencie poczuła złość, która po chwili zamieniła się w pożądanie. Odwróciła się gwałtownie, popchnęła Karola na łóżko i udając zdenerwowanie powiedziała ostro: - Co to ma znaczyć? Na zabawę mamy ochotę? – a za chwilę uśmiechając się szelmowsko dodała – Ok, to zobaczymy co ty tu masz.
Zabrała się za rozpinanie spodni Karola. A gdy już, prawie dostawała się do jego klejnotów, przypomniała sobie, że należałoby raczej zakluczyć drzwi. Wcale nie spieszyła się do rozbierania Karola. Wracając do pokoju, stanęła przy framudze i niby od niechcenia zaczęła poprawiać sobie pończochę. Widok ten w dość znaczący sposób podniecił Karola, który chciał podbiec do niej. Jednak pokojówka ostudziła jego zamiary mówiąc: - Nie, nie pozwalam. Podeszła do niego i znów pchnęła go na łóżko. Potem pochyliwszy się nad nim, powolnie kontynuowała rozbieranie Karola. Kiedy on leżał tak w samych slipach, pokojówka swoimi dość długimi pazurkami zaczęła drażnić jego męskość. Każdy jej dotyk powodował, że on lekko drgnął. Chciał ją dotknąć, rozebrać, całować i pieścić ale ona miała inne zamiary. Wzięła jego krawat i związała jego dłonie tak, że on był praktycznie bezbronny. Potem wzięła nożyczki, które miała gdzieś tam wśród swoich „narzędzi do pracy” i pocięła jego slipy na strzępy. Już teraz bez żadnego problemu mogła zauważyć jak bardzo był on nabuzowany. Jego penis wystrzelił ze slipek niczym kamyk z procy. Potem odłożyła nożyczki na bok i pochyliwszy się nad penisem, wzięła go w dłonie i zaczęła masować i bawić się nim dość powolnie. Potem, zsunęła napletek, pochyliła się i delikatnie dotknęła główkę penisa językiem. Krążyła na niej językiem, dosłownie znęcając się nad Karolem. Brała go w usta i poruszała nimi w górę i w dół. Kąsała językiem raz na zewnątrz, raz wewnątrz ust. Kiedy znudziły jej się te pieszczoty, postanowiła zadbać o swoją przyjemność. Weszła na łóżko i zbliżyła się do ust Karola w taki sposób, że ten miał jej szparkę nad ustami. Rozkazująco powiedziała: - Zabaw mnie. A on długo się nie zastanawiając, uniósł delikatnie głowę i zaczął ją pieścić ustami – ssał, lizał i kąsał jej szparkę. Co jakiś czas wkładając język tak głęboko jak tylko potrafił. A ona jęczała, bawiąc się swoimi piersiami. Kiedy czuła zbliżający się orgazm, przytrzymała mocniej jego głowę każąc szybciej i mocniej pieścić jej cipkę.
Początkowo chciała tak skończyć ale apetyt wzrósł w miarę jedzenia. Wstała i schodząc niżej, zaczęła zsuwać się na jego penisa. Karol mógł tylko obserwować ją od tyły, całą tą sytuację, jak jego fiut zanurza się w jej szparce, choć niemiłosiernie mocno, chciał złapać ją za włosy i tak ostro zerżnąć. W końcu, gdy poczuła go całego w sobie, zaczęła go ujeżdżać niczym ogiera. Pochyła się raz do tyłu raz do przodu, zmieniając co jakiś czas tępo ruchów a on mógł tylko patrzeć, jak penis wsuwa się i wysuwa się z jej szparki. Próbował mieć jakikolwiek wpływ na sytuację, ruszał więc udami w górę chcąc wejść w nią głębiej a ona się tylko diabelsko uśmiechała. Ujeżdżała go tak jakiś czas, starając się przedłużyć sytuację, w końcu poczuła „końcowe odliczanie” i poruszając się szybko na nim osiągnęła szczyt rozkoszy. Wygięła się w łuk i po chwili opadła na Karola. Leżała tak chwilę sapiąc z rozkosznego zmęczenia. Kiedy jej emocje opadły, spojrzała na niego i mając go jeszcze w sobie, chwilę pobawiła się swoimi piersiami. W końcu wstała i zabraniając mu się ruszać poszła do łazienki ubrać się. Kiedy wyszła, spojrzała na niego i otwierając drzwi powiedziała: - Poradzisz sobie, nie? ;) I zostawiła go lekko oszołomionego, leżącego nago na łóżku ze związanymi rękoma. Następnego dnia szukał jej na korytarzu ale niestety, nie udało się jej wypatrzyć. Mimo to, wracając do domu, uważał ten wyjazd za jeden z najlepszych w swoimi życiu.
| Statystyka: |
 |
| Czytano:763 |
|